• Test Giant Stance E+ 2 Power

    Jeździć na e-bike, czy nie jeździć ... Rzucamy pytanie niczym szekspirowski Hamlet, trzymając kierownicę Stance E+ (zamiast czaszki), wpatrując się w metalicznie krwistą czerwień, przykurzonej srebrno-górskim kurzem, ramy Jego. Odpowiadamy zdecydowanym dwugłosem: Tak - JEŹDZIĆ! Bartosz Bidas, Artur Drzymkowski CZYTAJ
  • Turkusowy błysk w oku - Northtec Sowelo 29 okiem młodej damy dosiadany

    Wiecie jak przyciągnąć uwagę młodej damy jednocześnie odciągając ją od telefonu? Metoda jest karkołomna, ale u mnie zadziałała. Na początku wakacji padło hasło "Córcia, będziesz testować rower...." Michał Śmieszek i Gabriela Śmieszek CZYTAJ
  • Test roweru Giant Trance 29er 1

    Z bogatej kolekcji Giant'a pod moje władanie trafił przedstawiciel czołówki ścieżkowców Trance 29er 1. Jak się sprawował oraz czy i jakich dostarczył mi doznań i emocji czytajcie poniżej. Mateusz Szurek CZYTAJ
  • Ultramaratony - Kalendarium 2020

    [2020-01-24] MRDP Wschód "rozegrany" zostanie w końcówce września. Dziś wystartowały zapisy na Tour de Silesia. Team29er CZYTAJ
  • Top 10 Dziesięciolecia Team29er.pl

    Dość niespodziewanie, pewnego listopadowego tegorocznego dnia, minęło 10 lat od ukazania się pierwszego tekstu na naszym portalu. Z tejże okazji przygotowaliśmy zestawienie artykułów, które cieszyły największą popularnością wśród Was Drodzy Czytelnicy. Team29er CZYTAJ
  • Test siodełka Giant Contact SL + akcesoria

    Siodełko rowerowe, jak większość zapewne to doświadczyła, jest chyba najbardziej „newralgicznym" elementem roweru, wyjątkowo zindywidualizowanym w doborze i odczuciach dyskomfortu. Giant nie jest siodełkowym liderem rynku, produkuje je głównie na potrzeby swoich rowerów oraz dodatkowo oferuje, jako wyposażenie. Mnie zainteresowały siodełka z serii Contact SL, a poniżej przeczytacie to, co odczuły moje cztery litery po wielomiesięcznym ich użytkowaniu. Ryszard Biniek CZYTAJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/Rowery/2015/salsa_pony/Pony_Rustler_Carbon_XO1_3quarter.jpg

Piekielna papryczka od zawsze budziła moją sympatię, ale ostatnimi czasy wzbiera na sile. Tym bardziej żal rozrywa koniec pleców, że wrocławski dystrybutor FHM już dawno odszedł w niepamięć.

Mateusz Nabiałczyk

 Zacznijmy od swobodnego tłumaczenia w locie – Pony Rustler…kradziej kucyków? Mama wie, że ćpiesz? Jakby tego było mało, konstrukcja bazuje na modelu Horsethief. Zawiecha Split Pivot również o skoku 120mm, ale uzupełnionym o amortyzację szerszego kapcia. Maksymalnie 3”. Jakby ktoś chciał to wsadzi też gumkę 29x2,4”, oczywiście nadzianą na inny…stożek.

Ponyrustler

(fot: cyclova.com)

Ośki w standardzie Boost, możliwość wsadzenia przedniej zmieniarki, wersja alu i carbon. Do tego świetna geometria, która nie ma prawa się nie sprawdzić. Krótki ogon, długa górna rura, w miarę niski przekrok. Kąty zupełnie nie przesadzone – i dobrze, bo większe/cięższe koło takich nie potrzebuje.

geo

Ceny zaczynają się od 2 499 USD za wunglową ramę, przez 3 499 za aluminiowy rowerek na Sramie GX i Foxie 34 (1 000 dopłaty za wersję carbon), a skończywszy na topowym – 5 499 USD, za które dostajemy specyfikację opartą na Sramie X01 i RS Pike.

Pony Rustler Carbon XO1 3quarter

Dostępność od stycznia, nic tylko zamawiać.

 

 

Tagi: salsa rowery 27plus, opinie, opis, budowa 27plus, duże koło, cena, Salsa Pony Rustler, rowery Salsa